O autorze
Fundacja Rak’n’Roll powstała w październiku 2009 roku z inicjatywy śp. Magdy Prokopowicz. Od samego początku celem fundacji było stworzenie nowej jakości w sposobie mówienia o raku w przestrzeni publicznej. Przełamywanie tabu związanego z podejściem do raka w Polsce, zarażanie pozytywną energią i odczarowywanie choroby. To właśnie dzięki takim projektom Fundacji Rak’n’Roll jak „Kalendarz Gwiazd”, warsztaty „Nie po to kupiłam sukienkę, żeby umrzeć”, „Porządki na głowie”, "Metamorfozy" czy "Pięknołyse" kobiety chore na raka zaczęły walczyć o swoją kobiecość w chorobie, o to aby chorować godnie i żyć z radością.

Autorami postów będą:
Marta Szklarczuk
Kamila Stępień
Jacek Maciejewski
Marta Ozimek-Kędzior
Monika Dąbrowska
Joanna Łojko

Musimy porozmawiać. Wspieramy osoby w obliczu straty i w żałobie

Jak pożegnać na zawsze kogoś, kogo kochamy? Jak przygotować się do jego odejścia i jak się z tym pogodzić? Opiekunowie chorych w stanie terminalnym oraz osoby w żałobie często mówią, że czują się izolowane, że są niesłyszane, że bliscy, przyjaciele, współpracownicy krążą wokół tematu nie mając odwagi go poruszyć, że telefony milkną, znajomi znikają. Fundacja Nagle Sami i Fundacja Rak’n’Roll łączą siły we wspólnej akcji, której celem jest zwrócenie uwagi społecznej na potrzebę rozmowy i wsparcia osób w obliczu straty i w żałobie.

Rozmowy o śmierci i umieraniu nie należą do łatwych. Choć śmierć jest częścią życia i naturalnym procesem, nie pojawia się w rozmowach między bliskimi, nie pojawia się też spontanicznie w dialogach z psychologiem. Temat jest złożony i obarczony silnym ładunkiem emocjonalnym.



Badania psychoonkologiczne pod kątem stresu wykazały, że najtrudniejszym okresem w opiece nad osobą chorą jest stan terminalny. W tym czasie rodzina, bez względu na siłę więzi i jakość relacji, przeżywa wiele trudnych chwil. Duże obciążenie stanowią dolegliwości fizyczne a także psychiczne chorego. Dla wielu osób, które stykają się z ciężko chorym człowiekiem poczucie bezradności sięga zenitu. Myśl o rozłące z kochaną osobą może być niezwykle bolesna. Cierpienie emocjonalne bywa tym cięższe, im bardziej jest ukrywane.
„W całej tej trudnej sytuacji bliskim zwykle brakuje psychicznego oparcia w kimś, z kim mogliby otwarcie porozmawiać, odreagować silne napięcie emocjonalne. W takich chwilach zwykle czują się bardzo samotni i zdezorientowani” - mówi Katarzyna Borowicz, psychoonkolog Fundacji Rak'n'Roll. „Cierpią w głębi duszy z obawy przed tym, że zostaną napiętnowani za wszystkie towarzyszące im, czasem ambiwalentne, uczucia.” - dodaje.
W świetle takich faktów - tym bardziej warto rozmawiać o odchodzeniu, żegnaniu bliskich, o śmierci. Warto oswajać to, co w dzisiejszych czasach jest mocno wyparte poza trendy młodości i dobrego samopoczucia. Po to, aby z nieco mniejszym bagażem bolesnych doświadczeń wejść w proces żałoby.

Przebieg procesu żałoby jest zawsze indywidualny. Nie ma jednego wzorca, ani dobrych, czy złych reakcji. Każdy radzi sobie ze stratą na swój własny sposób. Jednak w tych właśnie najtrudniejszych chwilach w życiu wsparcie innych jest niezbędne i budujące. Niestety często nie umiemy i nie wiemy jak wspierać osoby po stracie.

„Osoby po stracie przyznają, że czują się ogromnie osamotnione, że brakuje im zrozumienia ze strony bliskich, a czasem po prostu zwyczajnej rozmowy. Taka rozmowa może mieć wielką moc. Nazwanie i wypowiedzenie tego, co się przeżywa, potrafi przynieść ogromną ulgę, uporządkować myśli i uczucia, a także pozwala doświadczyć wsparcia i ciepła od drugiej osoby” – mówi psycholog i terapeuta Fundacji Nagle Sami Anna Sokołowska.
Bliscy osoby w żałobie często nie wiedzą w jaki sposób z nią rozmawiać. Boją się, że nierozważnie wypowiedziane zdanie, czy zadane pytanie sprawią, że przysporzą jej jeszcze więcej cierpienia. Zdarza się, że wycofują się z kontaktu, nie chcą się narzucać, czekają aż ta druga strona wykona jakiś gest. Niekiedy dzieje się jednak tak, że osoba, która doświadczyła straty nie ma w sobie dość siły by taki gest zrobić. Zaangażowanie, wsparcie, kontakt od bliskich pomogą osobom w żałobie w pokonaniu najtrudniejszych chwil.

Rozmowa to także podstawowe narzędzie psychoterapii. W większości podejść terapeutycznych dialog, oparty na szacunku, zainteresowaniu i gotowości do towarzyszenia pozwala osobie w żałobie na zgłębienie swoich uczuć i myśli, przezwyciężanie swoich problemów. Czasami, gdy nie ma wokół bliskich psycholog będzie właśnie tą osobą, z którą można porozmawiać.

„Rozmowa może sprawić, iż osoba w żałobie poczuje się nieco mniej samotna i bardziej zrozumiana. Każdy z nas zna kogoś, kto doświadczył straty. Kogoś, komu świat rozpadł się na kawałki. Kogoś, kto cierpi i tęskni. Pozwólmy im mówić, zechciejmy ich słuchać” – apeluje Anna Sokołowska.
Trwa ładowanie komentarzy...