Możesz odejść, ponieważ Cię kocham - polecamy film "Siedem minut po północy"

Fundacja Rak'n'Roll
Historia opowiedziana w filmie „Siedem minut po północy” jest uniwersalna i ponadczasowa. Może być zwierciadłem, w którym przejrzy się każdy, kto doświadcza ciężkiej choroby bliskiego. Stoi u progu rozstania, żałoby; przeżywa samotność, bezsilność a także poczucie winy np. z powodu braku wpływu na odwracalność naturalnego zjawiska, jakim jest proces umierania.

Bohaterem ekranizacji powieści jest dziesięcioletni chłopiec o imieniu Conor. Ponieważ jego mama jest nieuleczalnie chora treść życia chłopca stanowi przede wszystkim lęk przed utratą najważniejszej dla niego osoby. Szkoła i związane z nią obowiązki schodzą na dalszy plan. Środowisko rówieśnicze staje się miejscem, w którym Conor czuje się wyobcowany, nierozumiany a co więcej wyszydzany. Piętno, którym obarczony jest młody bohater często doprowadza do wybuchów złości. Silne, trudne uczucia towarzyszą mu także w domu. Chłopiec pozostaje samotny w swojej egzystencjalnej wędrówce przez życie. Nie decyduje się na intymne zwierzenia wobec nikogo.

W odpowiedzi na brak rozmów o tym, co dla chłopca trudne - Conor podąża za imaginacjami swego świata wewnętrznego. W snach i fantazjach odnajduje nadzieję – sposób na złagodzenie bólu cierpienia duszy. Jego przewodnikiem po uniwersalnej mądrości staje się postać – Stare Drzewo. Jako nauczyciel pokazuje chłopcu inny punkt widzenia rzeczywistości niż ten, który Conor uważa za jedyny i właściwy. W rozpaczliwym oczekiwaniu na uzdrowienie mamy młody bohater odkrywa, że to właśnie on ma coś ważnego do zrobienia. Może zaakceptować nieuchronność przemijania. Tym samym dać ukochanej mamie wolność odchodzenia a samemu poczuć ulgę.

Film „Siedem minut po północy” to źródło cennych symboli, przesłań i wartości. Ukazuje także siłę miłości. Dzięki jej ponadczasowości paradoksalnie przekształca to, co kruche i skończone w silne i wieczne. A takie są relacje i więzi człowieka z innymi i światem w ogóle.
Możesz odejść, ponieważ Cię kocham - to przekaz, który uważam za istotny w obliczu nieuniknionych, podyktowanych naturalną koleją wszechrzeczy, pożegnań z naszymi bliskimi. Stanowi przyzwolenie na rozstanie w wymiarze fizycznym, materialnym i cielesnym, ale nie uczuciowym i duchowym.

Katarzyna Borowicz, psychoonkolog
Fundacja Rak'n'Roll - Wygraj Życie

Trwa ładowanie komentarzy...